czwartek, 17 grudnia 2009

Najprościej projektować i wykonywać meble do pomieszczeń nowych, świeżych, pachnących schnącym gipsem. Takich, w których nie ma potrzeby nawiązywać, powstającymi przedmiotami, do innych elementów takich jak podłoga, okna, drzwi itp. Tak jest najprościej, ale, po co łatwiej skoro można trudniej. Bardzo często okazuje się, że nie mamy ochoty wywracać całego domu do góry nogami tylko, dlatego że pojawia się w domu nowy element – meble kuchenne, sprzęt audio, kanapa i dwa fotele czy dywan. Pozostaje nam dopasować się do tego, co już jest. Czasami jest to dość trudne wyzwanie. Zestawienia typu nowe – stare, czy dokładniej nowoczesne i zabytkowe bywają karkołomne. Możemy nowym przyćmić to, co „stare”, albo niechcący starą komodę po dziadku uczynić dominantą całego pomieszczenia. W przypadku tego projektu zadanie polegało na stworzeniu nowoczesnej kuchni, która jednocześnie jest otwarta, funkcjonalna, wygodna i nie nachalna w swojej formie, a do tego współgra z drewnianym sufitem i podłogą. Jak dla mnie, wyszło super. Na zdjęciu poniżej widać efekt. Opinie pozostawiam odwiedzającym.



czwartek, 3 września 2009

Jak ta lala.

Uwielbiam wręcz oglądać katalogi z meblami. Najczęściej zabudowy kuchenne. Olbrzymie pomieszczenia, dużo świateł, proste formy, genialne rozwiązania, blask, połysk i w ogóle, powiem prosto, wypas. W takich kuchniach spokojnie można rozgrywać mecze piłkarskie, ewentualnie wyścigi konne. Tyle tam miejsca. Z funkcjonalnością pewnie nie mają one za wiele wspólnego, ale wyglądają pierwsza klasa. Te wszystkie piękne zdjęcia do naszej rzeczywistości mają się nijak. W większości kuchni, które projektowałem i wykonywałem nie można nawet zrobić zdjęcia tak, aby ująć, choć większy kawałek. W nowo powstałych budynkach nie wiele się zmienia. Modna obecnie „otwarta kuchnia” panuje - metraż mieszkania nie wielki, ale optycznie wydaje się obszerniejsze. Jak mówi stare indiańskie przysłowie: ”Jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma!” i tym sposobem odrywam oczy znad katalogów i widzę nieco rozklekotaną kuchnie w wynajętym na siódmym piętrze mieszkaniu:

Obiecałem żonie, że już „na własnym” zrobię nam kuchnie „jak ta lala”.
Przeglądając stare realizacje wpadłem na zdjęcie kuchni, którą wraz z klientami zaprojektowaliśmy w zeszłym roku. Prosta, zgrabna i elegancka, śmiało wrzucam ją pod hasło „jak ta lala”. Mnie się podoba.


poniedziałek, 31 sierpnia 2009

Zakamary

Są takie miejsca w każdym domu, w których najczęściej lądują na ten przykład: dziecięcy wózek, kartony ze starymi czasopismami, ciuchy zimowe, namiot, stara klawiatura i tysiące mniej lub bardziej ważnych przedmiotów. Szkoda wyrzucać, a trzymać też nie ma gdzie. W takich sytuacjach powstają, jakkolwiek je nie nazwać: salon odrzuconych, czarna dziura itd., miejsca tymczasowego „pochówku”.
Rozwiązań jest wiele, ja proponuje cos w ten deseń:)
Zabudowa skosów poddasza.

Na dobry początek

Przygotowałem ten blog z myślą o wszystkich poszukujących. Sam cały czas poszukuje ciekawych, nietuzinkowych rozwiązań. W ten sposób chciałbym podzielić się swoim doświadczeniem i wiedzą z innymi. Postaram się tutaj pokazywać projekty, realizacje, rozwiązania, które wypracowuje wraz z moimi klientami oraz takie, które inspirują do działania.